poniedziałek, 18 lipca 2016

Nie mam zwyczaju na bieżąco umieszczać postów informujących o tym co wykonałam, jednak dziś pochwalę się kilkoma swoimi pracami.

Jak widać na zdjęciu moja pierwsza torebka szydełkowa , nie tworzyłam jej na podstawie jakiegoś wzoru, tylko kombinowałam sama i troszkę wyszła nie tak jak chciałam. Używam jej czasami idąc na małe zakupy.

 Tutaj moja mini spódniczka w kolorze cytrusowym. Jest genialna!!! z grubego materiału dżersej uszyta wg prostego wzoru na klasyczną ołówkową spódnicę.

 Teraz przedstawiam gromadkę misiaczków wielkości kubka do kawy. Misie te pojechały do Szkocji. Zrobione z wełny na szydełku oraz z wełny czesankowej metodą filcowania.
Kolejna torebka, mieszcząca zaledwie zeszyt formatu A5.

 Poniżej komplecik do chrztu dla dziewczynki. Komplecik składa się z czapeczki, opaski, bucików. Został on stworzony na specjalne zamówienie. Jednak muszę przyznać, że jest to moje pierwsze, tego typu dzieło i szydełkując również nie opierałam się na wzorach, robiłam wg własnych amatorskich umiejętności, sugerując się pomiarem, który podała mi mama dzidziusia. Obawiałam się, że coś nie wyjdzie, mim to udało się.



 Obrazki do powieszenia na ścianę. Zrobione z filcowych ściereczek, wełny czesankowej i wyszydełkowanej ramki.


Jakość zdjęć jest marna, ponieważ są robione telefonicznym aparatem. Mam nadzieję kiedyś zainwestować w lepszy sprzęt.


Szał na "sowy"...

Pomyślałam sobie skoro inni potrafią to i ja potrafię. Uszyłam sobie sówkę, z kilku filcowych ściereczek , kolorowej muliny i z dodatkiem oczek lalkarskich.
Oto efekt mojej twórczej pracy